Kod druidów i sekrety Celtów

  • Cena: 36.50 zł
  • Ilość odwiedzin: 506

Opis produktu

Kolejna ksiazka, która pochlonie czytelnika bez reszty. Leszek Matela, dobrze znany z wielu innych publikacji autor ksiazek o radiestezji, o starodawnych kulturach tym razem zaprasza do wyruszenia w podróz w czasie. Zaskakujace w tej ksiazce jest odkrycie jak wiele pozostalo z dawnej kultury Celtów, jak wiele symboli, slów, obyczajów przetrwalo do dzis. Na mapie Europy mozna znalezc bardzo duzo nazw miejscowosci, które sa pochodzenia celtyckiego. Autor oprowadza nas w swej opowiesci przez wiele krajów europejskich, wskazujac znane i nieznane miejsca kultu, zwiazane z bogata tradycja Celtów. Fotografie miejsc, symboli oraz magicznych znaków z pewnoscia sa doskonalym atutem tej publikacji. Mnóstwo w niej ciekawostek, opowiesci, przekazów ludowych i ogrom wiedzy na temat tej starodawnej kultury. Tradycja celtycka jest obecna w naszym zyciu, warto wiec poznac ja i docenic jej wplyw na nasze dzisiejsze zycie.
Kazdy Czytelnik kupujacy ksiazke - Kod druidów i sekrety Celtów - otrzymuje w prezencie cztery magiczne talizmany celtyckie.
Spis tresci:
Wstep 11
1. Kim byli Celtowie? 13
2. Sladami Celtów 21
Irlandia 21
Szkocja 23
Walia 25
Kornwalia 26
Wyspa Man 28
Anglia 29
Bretania 30
Galicja 32
Polska 33
3. Zycie codzienne dawnych Celtów 39
Ubiór 41
Domy i inne budowle 42
Tradycje kulinarne 46
Górnictwo, hutnictwo i kowalstwo 49
Rzemioslo 51
Handel 52
Instrumenty muzyczne i muzyka celtycka 53
4. Kult przyrody 59
Celtyckie drzewa mocy 59
Korzystanie z energii drzew 67
Znaczenie jemioly 71
Swiete i uzdrawiajace rosliny 74
Zwierzeta i ich symboliczne znaczenie 77
5. Religia Celtów 87
Maly slownik bóstw celtyckich 95
6. Celtyckie swieta 107
7. Druidzi 119
8. Rytualy druidów 125
9. Wiedza zakodowana w symbolach 133
Co zaszyfrowano w spiralach? 140
Claddagh i shamrock 146
Krzyz celtycki 147
10. Radiestezyjne metody badania miejsc mocy. 149
11. Celtyckie miejsca mocy 157
Austria 157
Hallein 158
Dürrnberg 158
Wieden 160
Salzburg 163
Waldviertel 164
Niemcy 167
Heuneburg 168
Hochdorf 168
Reinheim 170
Gollenstein 170
Heiligenberg 171
Kolonia 175
Szwajcaria 177
La Tene 178
Bazylea 178
Bern 179
Wlochy 180
Mediolan 181
Bergamo 182
Belgia 183
Bruksela 183
Francja 186
Carnac i megality Bretanii 186
Chartres 193
Paryz 196
Mont Saint Michel 201
Wielka Brytania 204
St Michael's Mount 204
Stonehenge 206
Avebury 208
Cerne Abbas 210
Edynburg 211
Rosslyn 212
Irlandia 215
Sladami Celtów posród megalitów 216
Croagh Patrick, pielgrzymki i sw. Patryk 218
Tara 222
Dublin 227
Czechy 229
Praga - Wyszehrad 229
Polska 232
Sleza 232
Kraków 236
Przemysl 254
Góra sw. Anny 257
Sw. Krzyz 259
Zakonczenie 267
Aneks 269
Bibliografia 271
Bibliografia ksiazek autora 273
Fragment:
Druidzi stosowali rytual chrztu zwany baisteadh geinntlidhe, co mozna przetlumaczyc jako: deszczowy klin ochronny. Jego celem bylo zapewnienie maksymalnej ochrony.
Papiez Grzegorz I nakazal w roku 601 misjonarzom na terenie Irlandii nie niszczyc przedchrzescijanskich miejsc kultu, lecz „poblogoslawic je i przemienic w miejsca czci prawdziwego Boga. W ten sposób ocalaly dawne druidzkie studnie i swiete zródelka, przy których misjonarze udzielali chrztów.
W Galii bóg slonca i patron medycyny Grannos byl zwiazany z kultem swietych zródel. Innym galijskim bogiem zwiazanym ze swietymi zródlami byl Borvo (Bormanus). Wsród druidów rozpowszechniony tez byl kult rzek. Ilustruje to znakomicie mit o bogu Dagdzie. Otóz Dagda posiadal cudowna studnie zwana Segais. Roslo nad nia 10 czarodziejskich leszczyn, których orzechy wpadajac do studni powodowaly powstawanie tzw. babelków mistycznego natchnienia. Woda z niej pozwalala osiagac wyzsze stany swiadomosci. Tylko Dagda i trzech jego sluzacych moglo chodzic po wode do studni. Dla osób niepowolanych nawet zblizenie sie do niej moglo byc niebezpieczne. Boann, mloda zona Dagdy, zignorowala zakaz. Kiedy podeszla do swietej studni, woda zaczela sie z niej wylewac. Kobieta wiec zaczela uciekac. Woda jednak dogonila ja i zatopila. Trasa, która uciekala Boann zamienila sie, jak glosi wspomniana legenda, w rzeke Boyne. W ten sposób przyjela nazwe pochodzaca od jej imienia. Co ciekawe, podobne opowiesci kraza o powstaniu innych swietych rzek, np. Shanon (w tym przypadku do zakazanej studni podeszla Sionan, córka boga oceanu Lira).
Znaczenie sakralne posiadaly dla Celtów nie tylko rzeki w Irlandii, ale równiez na innych terytoriach przez nich zajmowanych. Podobnie byl traktowany Dunaj czy np. Tamiza. Jej nazwa miala oznaczac ciemna (powolna) rzeke.
Czczono równiez miejsca, w których wystepowaly gorace zródla o znaczeniu leczniczym. Tam skladano ofiary, a nawet zakladano szpitale. Tak bylo np. w Aquincum (Aquae Quinque) kolo Budapesztu, Duchcov w Czechach, Luxeil-les-Bains czy Entrains we Francji.
W swietych rzekach znajdowano mnóstwo przedmiotów o charakterze wotywnym, np. miecze, tarcze, pochwy, tarcze, puchary, dzbany, a nawet ludzkie czaszki. Kazda nie tylko studnia, ale tez zródlo czy jezioro posiadaly swego ducha wodnego. W slynnych legendach o królu Arturze pojawia sie Pani Jeziora zwiazana z duchem wodnym. Druidzi odprawiali swoje obrzedy przy studniach, zródlach rzek, czasem stawach. Pelnily one role miejsc mocy.
Waznym rekwizytem rytualnym Celtów byl kociol. W mitologii celtyckiej wystepuje kociol obfitosci Magdy. Zawieral on po osiemdziesiat galonów mleka, baraniny, wieprzowiny i miesa koziego. Jego zasoby nigdy sie nie wyczerpywaly. Jesli ktos wyjal z kotla jedzenie, to automatycznie ta ilosc uzupelniala sie.
Pochodzacy z II-I w. p.n.e. srebrny kociol z Gundestrup (Dania) okazal sie waznym zródlem wiedzy o dawnych Celtach. Odnaleziono go w bagnie, dlatego dosc dobrze sie zachowal. Uwazany jest za dzielo celtycko-germanskiego plemienia Combrów, a wedlug innych badaczy pochodzi z innego osrodka celtyckiego. Na kotle zobrazowano rózne sceny z zycia Celtów i przedstawiono ich bogów. Jedna z plaskorzezb przedstawia scene kapieli przez zanurzenie w kotle, przypominajaca w pewnym stopniu chrzest wczesnosredniowieczny. W strone kotla ida szeregiem przy dzwieku karnyksów (dlugich trab zakonczonych zwierzecymi pyskami) mlodziency uzbrojeni we wlócznie i podluzne tarcze. W górnym szeregu nad nimi jada konno mezczyzni w helmach. Scena ta interpretowana jest jako obrzed pasowania na rycerzy. Waznym elementem tego obrzedu byla kapiel przez zanurzenie w kotle. Kapiel w obrzedowym kotle byla nie tylko stosowana przy pasowaniu na rycerza. Równiez król po wyborze musial wykapac sie w kotle napelnionym konskim rosolem. Uwazano, ze dopiero po takiej kapieli król uzyskuje pelnie mocy i staje sie przedstawicielem i pelnomocnikiem bóstwa. Wedlug niektórych badaczy, magiczny kociol Celtów byl wzorcem dla cudownego kielicha swietego Graala.
Kociol byl równiez uzywany w obrzedzie zawierania malzenstw. Dokladnego przebiegu tego obrzedu nie znamy, ale wiemy, ze malzonkowie przysiegali na kociol. Na kociol skladano tez inne przysiegi, a on sam stawal sie ewidentnym atrybutem bogów.
Jednym z rytualów druidzkich bylo chodzenie po rozzarzonych weglach. Kult ognia spelnial wazna role w spoleczenstwach celtyckich. Chodzenie po ogniu sprzyjalo osiaganiu wyzszych stanów swiadomosci. Pisarz z Galii Karbonskiej Publius Terentius Varro (82 p.n.e-35 r. n.e.) opisuje takie obrzedy. Wedlug niego druidzi smarowali stopy specjalna mascia. Wspólczesne rytualy chodzenia po rozzarzonych weglach wskazuja, ze taka masc wcale nie byla potrzebna. Zreszta slaba by byla ochrona, skoro temperatura wegli przekracza 250, a nawet 6000 C. Masc mogla byc jednak uzywana do wywolywania stanów transowych.
Wedlug jednego ze zwyczajów, syn przywódcy klanu lub krewny z jego najblizszego otoczenia bral do reki wnetrznosci zwierzyny ofiarnej i przechodzil z nimi po rozzarzonych weglach trzykrotnie. Nastepnie zanosil je ubranemu w biala skóre druidowi, który czekal przy oltarzu. Jesli zrobil to sprawnie, bez poparzenia stóp, odczytywano to jako dobry znak. Natomiast gdy ulegl poparzeniu, traktowano to jako zly omen dla calego klanu.
W Irlandii praktykowano tez ceremonie gacha-bheil (sad Boga Beli). Praktykujac ja, nalezalo przejsc trzykrotnie po rozzarzonych weglach, aby udowodnic swoja niewinnosc i czystosc.
Dzieki wykopaliskom wiemy stosunkowo duzo o rytualach pogrzebowych Celtów. W Irlandii na przyklad urzadzano uczte, po której odbywaly sie gry i zabawy pogrzebowe. Smierc byla zwiazana z ponownymi urodzinami w zaswiatach. Cialo obmywano i zawijano w calun, a potem czuwano przy nim jedna lub kilka nocy. Gdy arcykról Brian Boru poniósl smierc w walce z wikingami, czuwano przy jego ciele az 12 nocy. Podobnie zreszta jak przy zwlokach sw. Patryka, misjonarza i patrona Irlandii. Zwloki ukladano na marach (specjalnych noszach), które pózniej niszczono, aby nie mogly byc wykorzystane przez zle duchy. Znany byl zwyczaj wkladania do grobu wraz ze zmarlym zielonych galazek brzozy. Juz w dawnych celtyckich czasach odprawiano nabozenstwa zalobne i lamenty. Uroczystosciom zwiazanym z pozegnaniem zmarlego towarzyszylo czesto rytmiczne klaskanie,
Rzymianie rozpowszechniali wiele nieslusznych sadów o Celtach, majacych podkreslic ich dzikosc i barbarzynskosc. Pisano np., iz Gallowie wraz z cialem zmarlego wodza pala jego zone, przynaleznych mu niewolników i ulubione zwierzeta. Bylo to oczywista nieprawda i zabiegiem propagandowym. Bardzo rzadko zabijano i spalano wraz z cialem wladcy jego ulubione zwierzeta. W zródlach rzymskich mozemy znalezc tez informacje o skladaniu w ofierze bogom ludzi. Takie ofiary byly jednak rzadkoscia. W ten sposób próbowano zdyskredytowac odwiecznych wrogów Rzymu, jakimi byly plemiona celtyckie.
Cywilizacja celtycka znala rytualny post (troscad), rodzaj strajku glodowego majacego wymusic zadoscuczynienie i naprawienie krzywd. Jesli sprawca nie godzil sie zrekompensowac wyrzadzonej krzywdy, wówczas osoba pokrzywdzona powiadamiala go o roszczeniach, a nastepnie siadala na progu jego domu i rozpoczynala glodówke, aby wymusic sprawiedliwosc. Tradycja glodówek protestacyjnych przetrwala w Irlandii i byla elementem oporu wobec Brytyjczyków w walce o niepodleglosc. Tego typu glodowe protesty (dharmy) znane byly równiez w starozytnych Indiach. Mozna to potraktowac jako kolejny dowód na zwiazek kultury celtyckiej i braminskiej.
Wsród druidów znana byla umiejetnosc nakladania klatw (glam dicin). Istnial system zakazów (geis). Zlamanie zakazu moglo grozic wykluczeniem ze spoleczenstwa. Bano sie powszechnie szyderczej klatwy nakladanej za zlamanie praw ludzkich badz boskich.
Jednym ze zwyczajów rozpowszechnionych przez Celtów bylo zataczanie rytualnych kregów (deiseal). Kregi prawoskretne byly zwiazane ze sciaganiem pozytywnych energii, z zapewnieniem szczescia i powodzenia. Natomiast lewoskretne uwazano za zlowieszcze i przynoszace nieszczescie, poniewaz byly one niegodne z zasadami ruchu we wszechswiecie. Kregi prawoskretne nasladowaly ruchy Slonca i odzwierciedlaly porzadek kosmiczny. Celtyckie kobiety zataczaly krag w prawa strone wokól nowo narodzonego dziecka. W podobny sposób noszono ognie wokól domu, pola, krowy, a nawet czlowieka w celu zapewnienia powodzenia. W miejscach mocy okrazano w prawoskretnie menhiry, kopce, swiete studnie i swiete góry.
W tradycji celtyckiej znane bylo skladanie ofiar róznego rodzaju duszkom. Do zaglebien w kamieniu nalewano mleka albo pozostawiano zywnosc na szczycie wzgórza czy pod drzewem. Wzgórza, na których zamieszkiwaly duszki sidhe, omijano z daleka, aby im nie przeszkadzac. Duszki traktowano z szacunkiem i obawiano sie ich zlosliwosci. Wierzono, ze gdy sie je rozzlosci, moga nie tylko dokonac drobnych psikusów, ale tez podjac bardziej szkodliwe dzialania (np. sprawic, ze krowy straca mleko czy nawet porwac dziecko).
Na wyspie Inishmore do tej pory mozna spotkac otwory w kamiennych plotach odgradzajacych pastwiska. Czlowiek czy nawet sredniej wielkosci pies przez takie otwory nie przejdzie. Potomkowie Celtów przekonani sa, ze takie przejscia w murach nadaja sie za to swietnie dla elfów i innych niewidzialnych a pozytecznych stworków natury.
Co ciekawe, mnisi chrzescijanscy mieli duzy respekt wobec druidów. Chociaz byli religijnymi przeciwnikami, nigdy ich nie osmieszano. Swiety Kolumban w jednym ze swoich hymnów glosil: Chrystus, syn Boga, mój druid. Dzialo sie tak poniewaz ten chrzescijanski mnich docenial ogromna wiedze druidów i sadzil, ze nazwa tej wyksztalconej grupy ludzi wyraza najwyzsze duchowe przewodnictwo. Ale nie tylko Kolumban, ale tez inni swieci byli ludzmi o niezwykle szerokich horyzontach myslowych, ludzmi tolerancyjnymi oraz przepelnionymi miloscia do przyrody i otoczenia. Podobnie jak druidzi, dostrzegali oni Stwórce nie tylko w innych ludziach, ale tez w zwierzetach, roslinach, a nawet kamieniach. Nic tez dziwnego, ze Irlandia we wczesnym sredniowieczu uchodzila za „wyspe uczonych i swietych. Irlandzka wersja chrzescijanstwa wydaje sie byc nadal bliska filozofii druidzkiej, chocby ze wzgledu na swoja wizjonerskosc i gleboki zwiazek z silami natury.

Oceń produkt

Recenzje

Brak ocen dla tego produktu. Bądź pierwszy!